środa, 11 kwietnia 2012

Rozdział 16 cz. 1

Wtorek, środa, czwartek. Dzień po dniu. Wszystko przebiegało normalnie..? Teoretycznie tak, ale w praktyce? Któryś z fotoreporterów zrobił zdjęcie jak Kate i Harry się całują na pożegnanie po próbie. W szkole tylko o tym się mówi, oczywiście nikt nie mam pewności, że to ona, (oprócz mnie, jej, 1D i naszej „paczce” Kate powiedziała im jeszcze w pn)ale dużo osób szczególnie z naszej szkoły podejrzewa, że to ona. Powoli zaczyna być to denerwujące. Te spojrzenia… Jak ja tego nie znoszę!
-Nie przejmuj się, w końcu przestaną- mówi Kate
-Ok, przestaną, ale nie lepiej będzie  jak im powiecie?
-Lepiej, lepiej, no właśnie do tego zmierzam. Chłopaki zapraszają nas na ich koncert. W piątek. Wtedy mam nadzieję wszystko się wyjaśni.-uśmiechnęła się – to jak przyjdziesz?
-Ja??- zdziwiłam się- przecież to ciebie zapraszają- udałam obrażoną
-Ja pierdolę! Mnie zaprasza Harry- puściła mi oczko- a ciebie Niall, to znaczy jeszcze tego nie zrobił, ale zaraz to zrobi-w tym momencie zadzwonił mój telefon, na wyświetlaczu pojawił się wyszczerzony Niall, zrobiłam to zdjęcie kiedy był u mnie-OO! A nie mówiłam? No porozmawiajcie sobie!- pokazałam jej język
*Halo?
*Hania? Hej? Nie przeszkadzam?
*Nie, nie właśnie mam przerwę.
*To super! Nie chciałabyś przyjść na nasz koncert?
*Ja? Koncert?
*No ty, ty- niemal „słyszałam, ze się uśmiecha”- Nasz koncert, no wiesz zagramy kilka starych coverów z X-factora i może kilka nowych kawałków, to jak?- spytał po chwili, bo nic nie mówiłam- Hania? Jesteś?
*Tak, tak! A kiedy?
-Jutro. O 19 się zaczyna
*No chyba mogę wpaść…-powiedziałam nieśmiało
*To super! Jutro 18.30. Kate ci powie gdzie.
*Ok Niall, ale…
*Wiesz przepraszam muszę kończyć, bo czegoś ode mnie chcą. Do jutra!
*Do jutra!
Po szkole poszłam z Kate do pracy, a po pracy poszłyśmy do mnie. Kate obiecała pomóc wybrać mi jakiś ciuch. Ona już wybrała.
-To będzie takie bardziej oficjalne? Czy jak?
-Nie, nie! Takie na luzie!
-A ty w co się ubierasz? Powiedz proszę!!
-Jutro!- uśmiechnęła się- to pokaż co tam masz?
Krzątała się przy mojej szafie powoli wyciągając z niej różne rzeczy aż w końcu pokazała mi: http://www.faslook.pl/collection/czerwona-marynarka/,  może być?
-Wszystko fajnie! Na serio! Tylko te buty odpadają! Nie mam mowy! Wkładam…
-Dobra, doba mogą być inne, ale w takim razie czerwone wysokie conversy! I już nic nie zmieniasz! Pamiętaj, jak jutro będziesz się ubierać to podwiń rękawy marynarki!
-Dobra, doba! Nie zapomnę!
-A teraz lecę, jestem umówiona z Hazzą!
-Och przepraszam! Nie będę zatrzymywać! Lec i pozdrów go!
-Ej!
-Idź już!
Weszłam na face z zmieniłam status.
Zapowiada się ciekawy piątkowy wieczór! ;D Zuza, wejdź w końcu na face. Muszę z tobą pogadać!
Następnego dnia, w szkole myślami byłam już na koncercie. Podobnie jak Kate. Po raz pierwszy będę na koncercie w strefie vip, ale super! Dobra, ogar!
Wróciłam do domu, była 13. O 18.30 miałam być już na miejscu. O 18:00 byłam umówiona z Kate pod moim domem. Co oznaczało, ze mam 5 godzin. Nie wiedziałam co mam robic. Przez 5 godzin nie będę się szykować! Bez przesady! Postanowiłam pobiegać, już tak długo się obijam. Wróciłam po 1.5 godziny. Zmęczyłam się. Jednak trzeba biegać regularnie! Wzięłam kąpiel. Długą kąpiel. Umyłam głowę. Potem ją wysuszyłam. Jednak te dwie czynności zajęły mi nie całą godzinę. Zjadłam lunch. Napisałam do rodziców! Nie odzywałam się z tydzień. Zostawiłam wiadomość Mai, ze wychodzę na koncert, żeby się nie martwiła:
Wychodzę na koncert z Kate, nie wiem o której wrócę, nie wiem czy będę przed tobą czy po dlatego piszę, mam telefon więc jak cos to dzwoń! Czym się! ;DD
Po tym wszystkim zrobiła się 17. Zaczęłam się ubierać. Zajęło mi to 5 min. Właściwie byłam już gotowa, musiałam tylko spakować jeszcze torebkę. Zajęło mi to drugie 5 min. Bo czego jeszcze potrzebuję? Portfel, klucze, chusteczki, lusterko (nie wierzę wzięłam lusterko!) grzebień i pomadka. To wszystko! Rozczesałam włosy i byłam gotowa! Ja nie wiem co dziewczyny robią przez tyle czasu! Dostałam sms  od Liam:
Hania, możesz przyjechać wcześniej? To ważne!
Jasne! A coś się stało?
Po prostu przyjedź, dzięki
Jak dobrze, ze już się przygotowałam!
Kate, przepraszam będziesz musiała pojechać sama. Liam chce żebym przyjechała wcześniej tylko nie wiem czemu… Przepraszam! ;((
Natychmiast dostałam odpowiedź
Wiem, wiem Hazza mi powiedział. Mną się nie przejmuj! Poradzisz sobie! Tylko się pospiesz!
Nie wiedziałam o co chodzi, ale już się nie pytałam. Pojechałam do chłopaków. Przed wejściem czekał Liam i paparazzi…
-Cześc!- przywitał się- chodź mamy problem z Niall. Ma duuużego stresa!
-No co?? Przecież już tyle razy występowaliście! A po za tym jak JA mogę mu pomóc?!
-To prawda wiele razy już występowaliśmy, ale jeszcze nigdy ciebie tam nie było!-puścił mi oczko!-musi się pozbierać! Bez niego nie damy rady!
-A co dużo ma solówek?
-Tyle co zawsze. Ale to ON robi nam te wszystkie efekty i wzmacnia głosy.
-Efekty?-zdziwiłam się?
-No te takie: nanana, albo ohooooo! No wiesz o co chodzi! Bez niego nie będzie tego samego efektu, ma taki głos… nie wiem jak to nazwać. Jest tu w tej Sali- wskazał palcem- idź nie krępuj się!
Weszłam. Obok Niall siedział Harry i Zayn. Coś tam do niego mówili. Gdy mnie zobaczyli, podeszli do mnie i powiedzieli:
-Działaj mała!- i wyszli
Usiadłam obok niego.
-Niall, co jest?
-Nic, po prostu… nie wiem…
-Denerwujesz się. Rozumiem, chodź w sumie nie rozumiem! Przecież nigdy nie miałeś aż takiego stresa! Na wszystkich występach jakie oglądałam, a było ich na serio sporo to wypadałeś świetnie!- zaraz pożałowałam tego co powiedziałam. Właśnie się przyznałam, ze oglądałam każdy jego występ…
-Na serio? Oglądałaś?- na chwilę się ożywił! A potem znowu zmarkotniał. Kurde no! Prawie mi się udało.
-No pewnie! Byłeś niesamowity! Nie rozumiem czy to się stresować!
-Teraz ty będziesz to oglądać- mruknął ledwo dosłyszalnie, ale ja słyszałam to bardzo wyraźnie, moje serce zaczęło szybciej bić! Opanowałam się i udała, że tego nie słyszę. Wtedy wymyśliłam!
-Chodź!- podałam mu dłoń- no wstawaj!- niechętnie podniósł się.
Wyjęłam telefon i znalazłam piosenkę, którą zaśpiewaliśmy po raz pierwszy razem. Cher Lloyd With Ur Love. Zaczęłam pierwsza i długo nie mogłam się doczekać, aż Niall się dołączy. W końcu zaśpiewał kwestię Mike. I znowu było jak dawniej. Chyba się wyluzował. Potem puściłam forever young i już było zupełnie jak dawniej. Chyba udało mi się osiągnąć cel.
-No teraz wystarczy żebyś zaśpiewał tak samo jak przed chwilą!- uśmiechnęłam się
-To nie takie proste- powiedział- z tobą czuję się swobodnie, przychodzi mi to naturalnie! A tam…
-Wystarczy, że wyobrazisz sobie…
-…że jesteś tam z nią- włączył się Zayn który najwidoczniej właśnie wszedł
-Taaa, może nie o to mi chodziło, ale może być- powiedziałam
-Okej! Poradzę sobie! Ale ty będziesz stała obok sceny, za kulisami tak, żebym mógł cię widzieć? Dobrze?
-Dobrze, dobrze!- zaśmiałam się- nie wiem po co, ale dobrze
-Idź się przebrać, stary za 15 minut wchodzimy- powiedział Zayn i poklepał go po plecach.-gdy Niall wyszedł zwrócił się do mnie- nie wiem co zrobiłaś, ale wielkie dzięki! Nie wiem co byśmy zrobili! Na serio. On jest niezastąpiony!
-Do usług- puściłam mu oczko
-Wiesz muszę cię przeprosić…
-Że co?!- zdziwiłam się- nie masz za co!
-Ależ, mam. Na początku, myślałem, ze będziesz kolejną pusta fanką, która udaje nieśmiałą żeby zwrócić na siebie uwagę. Praktycznie zaraz po bliższym zapoznaniu się z tobą wiedziałem, ze się pomyliłem, ale nie umiałem się przyznać. Dlatego przepraszam, szczerzę!- słuchałam go, zrobiło mi się miło. Ponieważ wiedziałam, ze Zayn za mną nie przepada i chciałam wiedzieć czemu.
-Dziękuję, ze mi to powiedziałeś, ponieważ, nie wiedziałam czemu mnie nie lubisz…
-… nie, ja cię lubię. Na serio! I cieszę się że tak działasz na Niall.- puścił mi oczko
-A wy jak zwykle tylko o jednym!- dałam mu kuksańca w bok!- idź już bo się spóźnisz !
Wyszłam i zobaczyłam Kate. Była ubrana w http://www.faslook.pl/collection/-81/ i zresztą jak zawsze wyglądała niesamowicie! Mogła by założyć worek i tak by wyglądała pięknie! Życie nie jest fair!
-Hej!
-Hej!
-Wyglądasz super!-powiedziałyśmy jednocześnie i się zaśmiałyśmy
-Niezła robota- pochwaliła
-Ale że co?
-No z Niall! Jak to zrobiłaś?
-Moja słodka tajemnica!
W tym momencie pojawili się chłopcy, już przebrani! Podeszli do mnie i powiedzieli:
-Dzięki! Wielkie dzięki! Uratowałaś nam tyłek! Nie wiem jak byśmy sobie poradzili bez twojego kochanka!
-Spadajcie!-krzyknęłam
-Nie przejmuj się nimi- powiedział już zupełnie normalnie Niall- na serio dziękuję, wyciągnęłaś mnie z dołka, nie chcę się zbłaźnić przed tobą na pierwszym występie który zobaczysz. Chodź zapewne już to zrobiłem, uśmiechnął się smuto
-Nieprawda!- to mówiąc przytuliłam go.- jesteś super, jak zawsze, jedyne co musisz zrobić to uwierzyć, ze jesteś tak samo dobry jak cała reszta! Nigdy nie będziesz taki jak oni, tak samo oni nigdy nie będą tacy jak ty. Musisz być po prostu sobą i wierzyć w siebie. Bo taki jesteś najlepszy, za to cię wszyscy uwielbiają!
-A ty?- spytał
-Ja też cię uwielbiam- no i spłonęłam rumieńcem.
Zaśmiał się
-Trzymaj kciuki!
-Chłopaki, wchodzicie za 5,4,3,2,1 już! 
~~~~
Wpadłam szybko do domu i zaczęłam pisać, bo miałam taką wenę że nie wiem xD No i pisze, pisze a tu dzwoni mama i mówi, ze mam iść do fotografa robić zdjęcie do wizy bo poprzednie jest złe (ach! ci głupi amerykanie!!) No nic, więc podzieliłam rozdział na 2 części. Drugi pojawi się wieczorem! Obiecuję ;DD A teraz lecę robić to zdjęcie! A i przepraszam za błędy, spieszyłam się ;p
Oczekujcie mnie wieczorem! ;**

4 komentarze:

  1. Łoooho wiedzę że coraz ciekawiej :) Czekam na wieczór i kolejną część :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeej !
    Dobra , w 2 części oczekuje , że w końcu bedzię coś z Han i Niallem ! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. heej !!
    świetny rozdział , czekam na kolejne !! ;*

    OdpowiedzUsuń